- Aki, paczka do Ciebie! - zawołała babcia 17-sto letniego chłopca o bujnej brązowej czuprynie. Chłopiec czym prędzej wstał z fotela, gdzie na kolanach przeglądał babskie pisma. Schował szybko pismo w niewidoczną przegrodę fotela, podbiegając do drzwi. Wyciągnął z tylnej kieszeni spodni kilka papierowych banknotów i wręczył je listonoszowi. Podpisał się w kilku miejscach, wziął od niego paczkę, na którą wyczekiwał dobry tydzień po czym z szerokim uśmiechem życzył mu miłego dnia i ruszył w stronę swojego pokoju z upragnioną paczką.
- Co tym razem? - zapytała babcia chłopca, który mijał ją.
- Oj nic takiego babciu! To do cosplayu! - zawołał, szybko zamykając się w pokoju. Chłopiec nieraz tłumaczył babci, że na ostatnim konwencie, którym był wypatrzył cosplay'e i teraz po prostu też chce jakiś zrobić. Choć prawda była nieco inna, ale wolał się babci do tego nie przyznawać bo nie dość, ze spłonąłby ze wstydu to jeszcze byłby przekreślony u swojej babci, która była dla niego najbliższa. Chłopak przesiadywał u niej całe dnie, często też u niej zostawał na noc, ponieważ jego rodzice dużo pili. Cały czas prawie byli pijani, wtedy często wyżywali się na chłopcu, obdarowywując jego chude ciałko sinymi śladami.
Akihito usiadł z powrotem na fotelu, odpakowywując swoją paczkę z ogromną ostrożnością. Po rozpakowaniu chłopak wyciągnął z obąbelkowanego woreczka okulary. Zerówki z czarnymi oprawkami. Wewnątrz oprawek znajdował się wzór panterki. Aki załozył szybko okulary na nos, spiął swój brązowy nieład na głowie i podbiegł do szafy, zakładając blond perukę. Z uroczym uśmiechem chłopak wlepił swoje czekoladowe spojrzenie w swoje odbicie w lustrze.
- Och, Yuuki! Jeszcze tylko trochę i będę dokładnie taki jak Ty. - odparł sam do siebie z ogromnym rozmarzeniem w głosie, gdyż nawet nie usłyszał wielokrotnego pukania do drzwi.
- Akii! Yuuki do Ciebie przyszła. - zawołała staruszka zza drzwi. Chłopiec szybko odreagował, znów wracając na ziemię. Ściągnął swoją perukę i okulary, ukłądając rzeczy ostrożnie w pudełku po butach na dnie szafy. Ściągnął gumkę ze swoich włosów, wybiegając czym prędzej z pokoju. Mało co nie wbiegając przy tym w babcię. Otworzył drzwi gwałtownym ruchem, zerkając na dziewczynę. Piękna kobieta o długich, falowanych lokach. Piękne, morskie, przeszywające spojrzenie i okulary na nosie z czarnymi oprawkami, gdzie po ich wewnętrznej stronie był wzór panterki.
- Aki, znowu Twoje pranie wpadło do mojej komórki. - mruknęła niezadowolona kobieta, dodając - powiedz mi, jakim paranormalnym cudem jakaś część Twojej garderoby bądź Twojej babci znajduje się w mojej komórce. Ja wiem, że mam dziurę w ścianie i łatwo się w sumie przez nią przecisnąć takiemu chuderlakowi, jak Tobie. No ale żeby za każdym razem? - wyraźnie poirytowana kobieta zmarszczyła brwi.
- Yuuki, przepraszam Cię! Już idę po to. Naprawdę przepraszam. Skąd ja mogę niby wiedzieć, jakim cudem to się u Ciebie znajduje. To pewnie przez to nieszczelne okno. Wiatr mocniej zawieje, a wtedy coś mojego przywieje do Ciebie. - kobieta tylko wywróciła oczami, na słowa chłopaka.
- Zawiesiłam to już na Twoich sznurkach. Nie pobrudziło się na szczęście, wiec nie będziesz musiał po raz kolejny to przepierać. - odparła oschle kobieta, odwróciła się na pięcie i ruszyła po korytarzowych schodach do siebie. Chłopak zamknął drzwi, idąc z powrotem do swojego pokoju by usiąść na swój ulubiony fotel. Ach, Yuuki.. Chłopak zaczął znów marzyć o pięknej sąsiadce swojej babci. Zazdrościł jej urody. Nie dlatego, że była piękną kobietą, że był zakochany. Zazdrościł, że zawsze kochali się w niej mężczyźni, którzy mu się podobali.
Nad ranem obudził go zapach słodkich tostów francuskich i herbata z miodem. Niepewnie uchylił powieki, dochodząc do wniosku, że z zazdrości o rozmarzeniu pięknej urody sąsiadki musiał przysnąć na fotelu. Spojrzał na stół, skąd dochodził zapach. Tosty francuskie i herbata z miodem, zgadł. Jego babcia dobrze wiedziała, co chłopiec lubi najbardziej. Zaczął jeść tosty, kiedy nagle usłyszał zza okna wesoły, cieniutki i taki niewinny chichot jego sąsiadki. Trzymajac tosta w zębach zerknął przez okno. Co takiego?! No nie.. jego obecny obiekt westchnień rozmawiał z jego uroczą sąsiadką. Przysunął się do okna, chcąc podsłuchać rozmowę.
- To do zobaczenia jutro w "Diabelskim smoku" o 16. - odparł jego ukochany, machając sąsiadce, która wchodziła właśnie do budynku. Nie mógł pozwolić, by dziewczyna odebrała mu jego chłopaka z marzeń. Chłopak był w ostatniej klasie liceum, był przewodniczącym szkoły. Choć była końcówka wakacji, chłopak mimo wszystko zawsze był przewodniczącym klasy i szkoły. Był najbardziej popularnym chłopakiem w szkole. Uczniowie go lubili, nauczyciele także, mimo iż nauczyciele często przykuwają wzrok wyglądowi ucznia to i tak nie przeszkadzało im, że przewodniczący miał czarne włosy z niebieską grzywką. Aki podszedł usiadł na fotel, kończąc nerwowo z totalnym bałaganem w głowie śniadanie. Kiedy skończył podszedł do lustra, poprawił szybko swoje włosy, przebrał swoje ubrania, w których usnął na fotelu i ruszył w stronę wyjścia, zakłądając okulary przeciwsłoneczne i szary kapelusz.
- Babciu, idę na plac pograć w piłkę, umówiłem się z chłopakami! - zawołał do staruszki, krzątającej się w kuchni, po czym wyszedł z domu, zarzucając na ramię swoją torbę, w której miał swój notes szpiegowski. Wyszedł z budynku, idąc niezauważony za swoim obiektem westchnień. Wyciągnął swój mini notes i długopis z małej kieszonki, notując "Plan na jutro - "Diabelski smok" o 16 .". Widząc, jak chłopak z niebieską grzywką wsiada do samochodu rodziców, Aki westchnął tylko.
- No to na dzisiaj tyle. Pewnie znowu jedzie z rodzicami gdzieś.. - mruknął sam do siebie, wracajac do domu i rozmyślając, jak jutro przeszkodzić chłopakowi w randce z sąsiadką.
~ aut. Z góry przepraszam za jakieś błędy, powtórki, niedociągnięcia, czy coś. Od razu mówię iż jest to mój pierwszy raz, kiedy piszę w ten sposób, a nie w pierwszej osobie. Zawsze też pisałam przedstawienia postaci, wtedy jakoś było mi łatwiej. Nigdy też nie pisałam opowiadań na bloggerze. Więc próbuję czegoś całkiem nowego. Bardzo proszę o opinie i motywacje do ciagu dalszego, jeśli się podoba :3